♥MyLife♥

Życie to nie bajka , najgorsze chwile musisz przetrwać i iść dalej z podniesioną głową do góry ....

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!
Kiedy Matt mnie odprowadził do domu , dopiero teraz spojrzałam na wyświetlacz telefonu . Była godzina 23. Kiedy weszłam do domu zauważyłam , że Justin siedzi w salonie i coś ogląda . Nie chciałam mu przeszkadzać , więc od razu skierowałam się do swojego pokoju. Wzięłam pierwszą lepszą piżamę i skierowałam się do łazienki . Po szybkim prysznicu ,położyłam się do łóżka. Zaczęłam rozmyślać o dzisiejszym dniu. Kim byli ci chłopcy ? Czy Matt ćpa ? Co się dzieje z nim ? Nie zauważyłam kiedy zaczęłam zasypiać ......
W nocy coś mnie obudziło . Podniosłam się do pozycji siedzącej . Jedynie co zauważyłam w ciemnościach to , że okno było otwarte . Przecież nie otwieram okna na oścież . Wstałam z łóżka i wyszłam z pokoju. Kiedy chciałam schodzić na dół , nagle ktoś złapał mnie w pasie i zatkał usta dłonią .
- Spróbuj się wyrywać albo krzyczeć , a pożałujesz - powiedział ten ''ktoś''
Nie wiedziałam co się dzieje. Zaczęliśmy schodzić na dół. Strasznie się bałam , nie wiedziałam co mam robić . Na dole zauważyłam jeszcze trzech innych chłopaków. Na dole nie było bardzo ciemno , więc mogłam zobaczyć ich twarze. Przez kilka sekund patrzyłam na ich . Po chwili mnie olśniło , to ci z parku co zaatakowali Matta . Po chwili chłopak z tyłu zabrał swoją rękę z moich ust . Jednak po chwili znowu przyłożył rękę z jakąś szmatką , która była nasiąknięta jakimś trunkiem . Próbowałam się wyrwać , lecz po chwili czułam , że tracę grunt pod nogami i tracę przytomność .
.............
Zaczęłam się rozbudzać . Powoli podniosłam powieki. Próbowałam podnieś się , ale dopiero teraz się zorientowałam , że moje ręce są przywiązane do jakieś rury . Próbowałam uwolnić ręce , ale nie udało mi się . Nie wiedziałam gdzie jestem , jedynie co wiedziałam to , że siedzę w jakieś piwnicy i mam ręce przywiązane to rury . Siedziałam tak bez czynnie i nie wiedziałam co mam robić . Po kilku minutach usłyszałam jakieś śmiechy . Nie wiedziałam co mnie czeka. Po chwili drzwi się otworzyły i do pomieszczenia weszli trzech chłopaków , chyba w wieku 19-21. Nie ukrywałam , bałam się .
- Kogo my tu mamy - zaśmiał się jeden z nich .
- Kim jesteście ? - powiedziałam cicho .
- Nie poznajesz nas ? - zapytał ten sam co poprzednio .
Postanowiłam się nie odzywać. Nie wiedziałam do czego byli zdolni .
- O czyli się nie odzywamy ? - zaśmiał się .
- Luke , kurwa nie baw się z nią bo mnie to nudzi - powiedział drugi .
- Luke ? - zapytałam przestraszona .
- Czyli mnie pamiętasz - zaśmiał się Luke .
- Spodobałaś się Lukowi , a że ty jesteś dziewczyną Matta to łatwiej było nam znaleźć twój adres - powiedział kolejny.
- Czego chcesz ? - zapytałam Luka.
- Ciebie kochanie - powiedział
- Wątpię - opowiedziałam mu .
Po jego minie zauważyłam , że się trochę zdenerwował .
- Jeszcze zobaczysz - syknął.
- W to też wątpię.
- Zostawcie nas samych - powiedział przez zaciśnięte zęby kierując się do nich .
W tamtej chwili miałam najgorsze myśli. Kiedy oni wyszli , uśmiechnął się do mnie zadziornie i zaczął do mnie podchodzić i ......
Tagi: .....
06.04.2013 o godz. 17:52
- Chciałby bardzo cie przeprosić i chciałbym , również wiedzieć czy łączy cię coś z tym Justinem? - powiedział na mnie patrząc.
- Czekaj co ? O co ci znowu chodzi ? - zapytałam zdziwiona.
- O nic tylko chce wiedzieć czy cie coś z nim łączy ?
- Gdybym mnie coś z Justinem łączyło to bym z tobą nie była i bym cie nie kochała . Dlaczego myślisz , że mnie i Justina coś łączy ? - zapytał zdziwiona .
- Chciałem tylko się upewnić , Vicki mi mówiła , że was coś łączy więc postanowiłem się upewnić . A tak w ogóle to cie bardzo przepraszam za to jak się dzisiaj zachowałem. Nie wiem co we mnie wstąpiło. Tak jakoś dziwnie się poczułem , kiedy zobaczyłem się z nim - powiedział spuszczając głowę - i chciałbym przeprosić Justina , chociaż nie wiem za co , ale to zrobię - dodał .
- Okej , wybaczam ci , ale powiedz mi co ci Vicki powiedziała ? I dlaczego pomyślała , że mnie cos łączy z Justinem .
- Oj nie ważne co powiedziała , ale powiedziała , że was coś łączy skoro ko przyprowadziłaś dzisiaj . A ja chciałem się upewnić - powiedział - A to dla ciebie - wręczył mi różę .
- Dziękuje - powiedziałam i pocałowałam go w usta .
Postanowiliśmy się przejść w milczeniu . Zastanawiało mnie to , dlaczego Vicki powiedziała , że mnie coś łączy z Justinem . Muszę z nią porozmawiać .Przeraziło mnie w obecnej chwili zachowanie Matt , kiedy zobaczyliśmy jakoś grupkę chłopaków , a on powiedział żebyśmy poszli w innym kierunku . Po chwili dwóch chłopaków się odwróciło i nas zauważyło. Zaczęli iść w naszą stronę , a ja nie wiedziałam co się dzieje.
- Ej Matt może byś zaczekał - krzyknął jeden z nich.
- Spierdalaj nie mam czasu - odkrzyknął Matt.
- Oj no weź nie chcesz działki ? - zapytał kolejny.
- Matt o czym oni mówią ? - powiedziałam podenerwowana.
- O czyli twoja dziewczyna nic nie wie ? - zaśmiał się jeden z nich.
Nagle zostaliśmy otoczeni przez nich. Po minie Matta był bardzo zdenerwowany. Nie znałam tych kolesi .
- Czyli nie wiesz o tym , że twój kochany chłopak ćpa ? - zapytał chłopak w czarnych krótkich włosach .
- Nie mieszaj jej w to - powiedział przez zaciśnięte zęby Matt.
- Bo co ? Wiesz , że z nami nie wygrasz , a nawet jeśli to i tak później będziesz musiał nam zapłacić , albo twoja dziewczyna - uśmiechnął się ten sam chłopak.
- Kurwa powiedziałem nie mieszaj jej w to !- syknął Matt.
- Nawet ładna jesteś , ciekawe ile by Matt zrobił by cie odnaleźć jak kiedyś znikniesz - powiedział .
Nie wiedziałam co mam zrobić . Jedno było pewne , byłam przerażona i to bardzo . Ich było z 7 , a nas tylko 2. Matt ćpa ? To nie możliwe , przecież go znam .
- Powiedziałem nie mieszaj jej w to - krzyknął Matt rzucając się na tego samego chłopaka .
Od razu krzyknęłam i próbowałam odciągnąć Matta od tego chłopaka , ale jeden z nich mocno złapał mnie w pasie i mnie odciągnął .
- Wątpię , aby twój chłopak wyszedł z tego cały - szepnął mi do ucha.
- Czego chcecie ? - zapytałam z przerażeniem.
- Mmmm , bardzo dużo , ale ty wpadałaś w oko Lukowi , a jak ktoś mu się spodoba to nie odpuszcza . A ty jesteś bardzo ładna , już wiem dlaczego Matt nie chciał nam cie przestawić . Zobaczysz będziesz jeszcze Luka - wyszeptał .
- Nikogo nie będę . Puść mnie - zaczełam się wyrywać .
- To i tak ci nie pomoże . No , ale tylko popatrz twój chłopak zaraz zacznie przegrywać - zaśmiał się
- Matt ! - krzyknęłam przeprażona.
Matt kiedy zauważył , że jeden mnie mocno trzyma jeden z nich , to powalił tego chyba Luka i rzucił się na tego co mnie trzymał . On mnie puścił i zaczął bujkę z Mattem . Podniosłam się z asfaltu i próbowałam odciągnąć Matta .
- Matt , daj spokój . Proszę cie - powiedziałam , a do oczu zbierały mi się łzy.
Po chwili Matt na mnie spojrzał i przestał się z nim bić . Złapał mnie w pasie i przyciągnął do siebie . Z całej siły mnie przytulił .
- Jeszcze raz zbliżcie się do niej , a po zabijam was - powiedział Matt kiedy odchodziliśmy.
Zdziwiło mnie to , że przecież nie było ich tam 2 chłopaków tylko 7 . Kiedy odwróciłam się zauważyłam tylko tych dwóch . Jeden ( chyba Luke ) kiedy zauważył , że patrze się na nich to uśmiechnął się i powiedział coś do drugiego . Dopiero teraz sobie uświadomiłam , że reszta po prostu uciekła .
- Matt kim oni byli ? - zapytałam przerażona.
- To jest w tej chwili mało ważne - powiedział patrząc wprost .
- Jak to mało ważne ?! - krzyknęłam - Przecież wy się pobiliście - dodałam .
- Jeżeli gdzieś kiedykolwiek ich zobaczysz od razu uciekaj . Nie pozwól się złapać . Rozumiesz? Chce , abyś była bezpieczna - powiedział zatrzymując mnie i patrząc mi w oczy.
- No dobrze , ale czego oni chcieli od ciebie ? - zapytał już trochę uspokojona , chociaż w duszy bałam się .
- Nie wiem , unikam ich jak mogę - powiedział - pamiętaj nie rozmawiaj z nimi tylko przed nimi uciekaj od razu - dodał.
- Rozumiem już . Mi nie musisz powtarzać .
- Wiesz , że cie kocham i chce twojego bezpieczeństwa - powiedział łapiąc mnie w pasie.
- Wiem , ja ciebie też - uśmiechnęłam się .
- Chodź odprowadzę cie do domu .
......
Tagi: ....
30.03.2013 o godz. 17:48
Kiedy wróciłam do Vicki i Justina , byłam zdziwiona tym co zastałam .....
- Przez ciebie się teraz kłócą !
- Przecież nic nie zrobiłem , ty jesteś jakaś chora ! - krzyknął Justin
- Justin idziemy stąd , nie mam zamiaru tutaj dłużej zostać - przerwałam ich ''fascynującą'' wymianę zdań.
- Ale Kate dopiero co przyszliście - powiedziała zdziwiona Vicki.
- Idziemy - powiedziałam do Justina ignorując Vicki.
Byłam zdziwiona zachowaniem Vicki. Może i pokłóciłam się z Mattem , ale niech nie zwala to na Justina.
- Przepraszam cię Justin za nią , nie wiem dlaczego tak sie zachowała - powiedziałam smutno
- Nic się nie stało , ale masz , że tak powiem jeb*iętą przyjaciółkę - powiedział chichocząc .
- Czasami już taka jest .
- Dobra nie będę się ciebie pytać , dlaczego stamtąd poszliśmy , ale gdzie idziemy ? - powiedział uśmiechając się .
- Masz do wyboru dwie opcje . Pierwsza to idziemy na spacer , a druga to możemy pójść do domu . Co wybierasz ? - zapytałam
- Wybieram trzecią opcje - powiedział uśmiechając się .
- Nie ma trzeciej - powiedziałam śmiejąc się .
- Jest .
- Jaka ? - powiedziałam ciekawa .
- Idziemy na spacer i lody - powiedział patrząc na mnie.
- A ja wybieram pierwszą opcje .
- No i lody - powiedział .
- Nie bo przytyję , a i tak jestem już gruba - powiedziałam łapiąc się za brzuch
Justin na mnie popatrzył i mnie zmroził wzrokiem .
- Dziewczyno jesteś chuda i to strasznie , a kilka kalorii nie zbawi cię - powiedział .
- Kilka ?! - powiedziałam udając oburzenie .
- Oj nie daj się prosić , chodź - powiedział łapiąc mnie za rękę .
- Niech ci będzie - powiedziałam poddając się .
.....
*Kilka godzin później (17:15)*
Wróciliśmy jakoś godzinę temu , od tamtej pory Justin nie wychodzi z pokoju . Ja siedzę w salonie i skacze po kanałach . Nudzi mi się i to strasznie . Mama z Pattie poszły do znajomych i wrócą dopiero jutro o 12 . Tylko ciekawe co ja mam sama robić z Justinem do jutra ? Kiedy tak leżałam na kanapie , mój telefon zaczął wibrować. Spojrzałam na wyświetlacz : Matt <3. Ciekawe tylko czego chce . Odblokowałam telefon i wyświetlałam wiadomość : '' Hej spotkajmy się za 20 minut w parku . Chciałbym cie przeprosić za moje dzisiejsze zachowanie. Kocham Cię Matt <3''. Może powinnam pójść , sama nie wiem . Postanowiłam pójść . ale jest Justin . Poszłam na górę i od razu skierowałam sie do Jego pokoju. Lekko zapukałam , w odpowiedzi dostałam ciche prosze. Zastałam w pokoju go na łóżku z laptopem na kolanach .
- Hej , słuchaj ja gdzieś na godzine wyjdę . Nie będzie ci to przeszkadzać ? - zapytałam patrząc na niego .
- Nie , spoko , nie martw się - powiedział nie odrywając wzroku od ekranu .
- Ok .
Wyszłam z pokoju i skierowałam się do salonu po telefon . Jedynie krzyknęłam , że wychodzę tak , aby Justin usłyszał . Nie spieszyłam się zbytnio . W końcu to on nawalił . Kiedy doszłam zobaczyłam go uśmiechniętego z różą w ręku .
- Hej - powiedział do mnie uśmiechając się.
- Heej.
- Chciałby bardzo cie przeprosić i ....
........
Tagi: .....
30.03.2013 o godz. 12:30
Przepraszam was , że nie dodaje rozdziałów , ale nie mam weny i tak po za tym mam bardzo dużo nauki teraz przed egzaminem . Dzisiaj albo jutro będzie już nowy rozdział .
Tagi: ....
30.03.2013 o godz. 11:33
Wstał , podszedł do mnie i mnie uciszył pocałunkiem . Powinnam go odepchnąć , lecz tego nie zrobiłam . Jednak po chwili się opamiętałam , przecież mam chłopaka.
- Lepiej będzie jak już wyjdziesz - powiedziałam spuszczając wzrok.
- Kate kochasz mnie , a ja ciebie kocham . Dajmy sobie szanse - powiedział uśmiechając się .
- Justin nie będziemy razem . Ja mam chłopaka . I nie mam zamiaru z nim zrywać .
- Widzę , że dużo się zmieniło - powiedział odwracając głowę.
- A co ty myślałeś ? Że jestem sama i jak przyjedziesz to będę z tobą ? - zapytałam oburzona.
- ...
- No właśnie . Zmieniliśmy się Justin . Ja nie jestem już tą samą małą Kate , która bała się nawet zagadać do chłopaka . A ty nie jesteś już tym samym Justinem , który bał się podejść do dziewczyn .
- Masz racje , zmieniliśmy się i już tego nie zmienimy - powiedział odwracając się - Myślę , że może między kiedyś coś się zmieni .
- Justin , nie chodzi o to , że cie nie lubię - powiedziałam smutna.
- Nie powiedziałem , że mnie nie lubisz - powiedział patrząc na mnie.
- Ale pomyślałeś . Ja po prostu nie chce znowu przechodzić przez to , że mogę znów stracić przyjaciela . Lubię cię , ale nie chce znowu przez ciebie cierpieć - powiedziałam spuszczając wzrok .
- Nie chcę , abyś cierpiała przez takiego dupka jak ja .
- Nie jesteś dupkiem - uśmiechnęłam się do niego .
- Jestem , bo przeze mnie taka piękna dziewczyna jak ty 5 lat cierpiała - powiedział patrząc na mnie.
Siedzieliśmy tak w ciszy . Nie wiedziałam co myśleć na ten temat. Owszem lubię go , ale także nienawidzę. Mam mieszane uczucia.
- Przepraszam za ten pocałunek , nie wiedziałem , że masz chłopaka - powiedział zmieniając temat.
- Nic się nie stało , ale nie rób tego więcej .
- Będę spadać do siebie . Jestem już trochę zmęczony . Dobranoc - powiedział wychodząc
- Dobranoc.
Co ja mam zrobić ? Nawet nie zauważyłam , że jest już 23. Kocham Matta i nie mam zamiaru z nim zrywać i go zdradzać. Kocham go , ale zbyt mało czasu mi poświęca.
*Kolejny dzień,sobota*
Przebudziłam się o 10:30 . ''No to sobie pospałam'' pomyślałam . Wstałam i udałam się do garderoby. Wybrałam ten zestaw: http://www.photoblog.pl/welikefashion/140961545 . Wykonałam wszystkie poranne czynności i zeszłam na dół. Na dole jedynie zastałam Justina w kuchni .
- Hej . A gdzie nasze mamy ? - zapytałam ciekawa.
- Heej . Poszły na zakupy - opowiedział uśmiechając się .
- Aha .
Już miałam coś powiedzieć , ale przerwał mi dzwoniący mój telefon . Spojrzałam na wyświetlacz : Vicki <3. Nacisnełam zieloną słuchawkę (J-Ja , V-Vicki)
V- Hej kochanie .
J- Witaj nienormalny , kochany człowieczku.
V- Bardzo śmieszne .
J- Żebyś wiedziała .
V- Widzimy się dzisiaj o 12 na skateparku ?
J- Kto będzie ?
V- No ty , ja i Matt , a co ?
J- A mogłabym przyprowadzić kolegę ?
V- Kolegę ?
J- Vicki !
V- Jasne , że możesz . A przystojny ?
J- Nawet nie wiesz jak bardzo - powiedziałam śmiejąc się.
V- Okej to o 12 na skateparku .
J- Okej .
V- Do zobaczenie kochanie .
J- Do widzenia baranie.
Od razu po rozmowie z Vicki na mojej twarzy zawitał uśmiech . Wróciłam do kuchni (aby pogadać z Vicki wyszłam do salonu)
Spojrzałam na Justina i uśmiechnęłam się.
- Co ty taka uśmiechnięta ? - zapytał zdziwiony.
- Jeżeli chcesz iść z moim przyjaciółmi na skatepark to się zbieraj .
- Co ? - zapytał zdziwiony.
- Chyba , że chcesz siedzieć z naszymi mamami . A one już cie zamęczą , więc jeżeli chcesz iść to o 12 na dole się spotykamy.
Postanowiłam sie iść przebrać w coś wygodniejszego . Wybrałam ten zestaw : http://www.photoblog.pl/welikefashion/132092801 . Równo o 12 zeszłam na dół . Zauważyłam , że czeka już na mnie Justin . OD razu skierowaliśmy się do wyjścia . Zamknęłam dom i poszliśmy w stronę skateparku . Kiedy doszliśmy zauważyliśmy Matta i Vicki . Z Vicki przywitałam się przytulasem , a z Mattem pocałunkiem . Po jego minie zauważyłam , że nie jest zadowolony kogo przyprowadziłam .
- Kto to ? - zapytał mrożąc Justina wzrokiem .
- Poznajcie się . Justin to Vicki moja przyjaciółka , a to Matt mój chłopak - powiedziałam uśmiechając się .
- Miło mi - powiedział Justin wystawiając do Vicki rękę .
- My tu nie podajemy sobie ręki tylko robimy przytulasa - powiedziała Vicki do Justina .
Po chwili zauważyłam , jak Vicki przytula Justina a on to odwzajemnia .
- Możemy pogadać ? - powiedział do mnie Matt .
- Oczywiście - powiedziałam .
Odeszliśmy kawałek od Vicki i Justina . Zastanawia mnie to co chce Matt .
- Co on tutaj robi ? I kto to jest dla ciebie ? - zapytał zdenerwowany .
- Przyjechał w odwiedziny z mamą do mnie i mamy . Dla mnie to tylko kolega . O co ci chodzi ? - odpowiedziałam z oburzeniem .
- Nie chce cie widzieć z nimi , rozumiesz to ? Jeżeli jeszcze raz się z nim spotkasz to koniec z nami - powiedział prawie krzycząc .
Byłam zdziwiona tym co właśnie powiedział mi .
- Czekaj ty mi zabraniasz się spotykać z innym kolegami ? Aha a jak ty się spotykasz z innym dziewczynami to ja ci nic nie mówię , a ty od razu masz do mnie pretensje . Zmieniłeś się . Nie poznaje cie .
- Nikt się nie zmienił - krzyknął na mnie .
- Wiesz co do końca dnia się do mnie nie odzywaj , jeżeli nie chcesz żadnej kłótni.
I niby się nie zmienił ? Kiedy wróciłam do Vicki i Justina , byłam zdziwiona tym co zastałam .....
Tagi: ....
17.03.2013 o godz. 13:57
*6 lat wcześniej *
- Justin proszę cie przestań ! - krzyczałam śmiejąc się .
- Przeproś - powiedział nie przestając .
- Nie !
- Nie to nie .
Jeszcze chwila a popłacze się ze śmiechu. Już zaczynał mnie boleć brzuch od tego łaskotania .
- Dobra niech ci będzie . Przepraszam . Zadowolony ? - zapytałam .
- No i jeszcze jak - uśmiechnął się - Co teraz robimy ? - zapytał ciekawy .
.....
*6 lat później *
- Kate daj spokój ! To tylko dwa tygodnie - krzyczała mama
- Dla ciebie to tylko dwa tygodnie ! Wiesz , że od 5 lat go nienawidzę i nie chce go już widzieć do końca życia . I jeszcze na dodatek ciągle na każdym kroku o nim słyszę - krzyknęłam zdenerwowana .
- Przecież z Justinem się przyjaźniliście ! Chcieliście być razem do końca życia razem . Obiecaliście sobie , że wasza przyjaźń przetrwa wszystko .
- Ale mamo byliśmy wtedy mali i głupi . Nie braliśmy tego na poważnie bo byliśmy dziećmi ! - krzyknęłam poirytowana tym wszystkim .
- Kate proszę cię bądź dla niego miła . Pattie z Justinem przyjeżdżają dzisiaj o 19 , w sam raz na kolację . Zostają u nas na dwa tygodnie bo ich zaprosiłam ! I masz być miła dla Justina , nie zważając na to co się stało w przeszłości . Myślałam , że będziecie się jeszcze przyjaźnić - powiedziała zawiedziona moją postawą .
- To źle myślałaś. Dobrze wiedziałaś , że go nienawidzę to jeszcze go tu zaprosiłaś ! Mam pomysł , jak uniknąć tych wszystkich kłótni , kiedy oni tu będą . Przez ten czas jak oni tu będą ja będę u Vicki . Nie będę ci sprawiała kłopotów - powiedziałam miejąc nadzieją , że się zgodzi.
- Nie , nigdzie nie jedziesz . Zostajesz tutaj i będziesz miła dla Justina . Dopóki oni nie wyjadą nie możesz chodzić na noc do Vicki czy Matta . Zrozumiałyśmy się ? - zapytała uśmiechając się ironicznie .
- Ale mamo ! - powiedziałam innym tonem .
- Żadne ale ! Zrozumiałyśmy się ?
- Tak - powiedziałam odwracając się - zajebiście - powiedziałam mrucząc .
- Co powiedziałaś ?
- Nic - odpowiedziałam będąc na schodach .
Otóż ja i Justin w dzieciństwie się przyjaźniliśmy . Później on się wyprowadził , ale obiecał , że będzie codziennie się odzywać. Jednak po przeprowadzce , już nigdy więcej nie usłyszałam jego głosu . Po 2 latach zauważyłam filmiki cover Justina Biebera . Nie będę ukrywać , ale byłam zdziwiona . Po 5 latach przyjeżdża w odwiedziny . Znienawidziłam go po przeprowadzce . Obiecałam sobie , że już nigdy nie będziemy przyjaciółmi. Bardzo chciałabym uniknąć spotkania z nim , ale nie mogę nigdzie pójść bo oczywiście kochana mama zabroniła mi . Postanowiłam nie zawracać sobie głowy . Z tych wszystkich rozmyśleń nawet nie zauważyłam jak mi się same powieki zamykają .
*godzina 19:20*
- Kate , Kate , Kate wstawaj . Kolacja czeka.
- Co ? - powiedziałam mrucząc .
- Zejdź na dół , kolacja stygnie .
- Przyjechali ? - zapytałam .
- Tak
- A moge zjeść u siebie ? - zapytałam uśmiechając się .
- Nie , zejdź na dół zaraz .
No i mój chwilowy dobry nastrój wygasł . Ogarnełam się w łazience i zeszłam na dół. Od razu skierowałam się do jadalni. Jak gdyby nigdy nic , usiadłam przy stole i zajełam się jedzeniem . .
- Justin pamiętasz Kate ? - zapytała mama miło.
- Oczywiście , przecież się przyjaźniliśmy - powiedział patrząc na mnie .
- Kate opowiadaj co u ciebie ? Zmieniło się coś przez te kilka lat ? - Zapytała miło Pattie.
- Wszystko jest dobrze . Szczerze to nic się nie zmieniło - odpowiedziałam podnosząc wzrok uśmiechając się .
- Kate tak naprawdę jest od 2 lat tancerką . Od niedawna ma swoją grupę taneczną . - zaczeła mama.
''No i się zaraz zacznie ''
- To Kate jesteś tancerką ? - zapytał On.
- Naprawdę ? - zapytała się Pattie
- yhym.
- Nie wiedziałem , że chciałaś zostać tancerką - odezwał sie Justin .
- Marzyła o tym od dzieciństwa - przechwalała się mama .
- Nic nie mówiłaś .
- Bo nie pytałeś - odpowiedziałam pierwszy raz na niego patrząc .
Kiedy spojrzałam na niego , nasz wzrok się spotkał . Uśmiechnał się myśląc , że to odwzajemnię .
- Przepraszam , ale pójdę już do siebie . Kolacja była pyszna . Dziękuje i życzę miłego wieczoru - powiedziałam wstając .
- Przecież nic nawet nie tknełaś - powiedziała mama .
- Nie jestem głodna .
Chciałam jak najszybciej się z tamtą usunąć . Nie miałam ochoty na niego patrzeć. Od razu kiedy weszłam do pokoju skierowałam się do łazienki. Wykonałam wszystkie wieczorne czynności i wróciłam do pokoju. Wziełam laptopa i wyszłam na balkon . Miałam zamiar zadzwonić na skype do Vicki , ale przeszkodziło mi pukanie do drzwi . Myślałam , że to mama , lecz się pomyliłam .
- Możemy pogadać ? - zapytał wchodząc.
- Myślę , że nie mamy o czym - powiedziałam odwracając wzrok.
- Dlaczego jesteś taka ?
- Jaka jestem ? Jestem taka jak byłam - powiedziałam poddenerwowanym głosem.
- Chcesz tak zakończyć naszą przyjaźń ? - zapytał z oburzeniem .
- O czym ty mówisz ? Nie przyjaźnimy się od 5 lat .
- Zmieniłaś się - powiedział zmieniając temat .
- Nie tylko ja .
- Oj daj już spokój . Wiem , że dalej mnie lubisz i coś do mnie czujesz - powiedział uśmiechając się głupio.
- Jedynie co do ciebie czuje to nienawidź .
- Dlaczego jesteś taka nie miła dla mnie ? Co ci zrobiłem ? - spytał smutny.
- Wyjechałeś 5 lat temu i obiecałeś się odzywać codziennie . Lecz już nigdy nie zadzwoniłeś . I po tym wszystkim , przyjeżdżasz i myślisz , że wpadne ci w ramiona - powiedziałam ironicznie .
Jednak on się już nie odezwał . Wstał i podszedł do mnie i ......
Tagi: roz.
16.03.2013 o godz. 10:27
Jedno spojrzenie.
Jedno spotkanie.
Jeden gest .
Wszystko zmieni .
Czy Kate zmieni zdanie co do Mata?
Co stanie się po spotkaniu z Justinem ?
Czy Mat zmieni swoje zdanie do Kate ?
Wszystko zmieni się przez jedno wydarzenie .
Mat zmieni się .
Ale czy na lepsze czy gorsze ?
Czy Vicki przekona się do nowej poznanej osoby ?
Okaże się ....
Tagi: ...
10.03.2013 o godz. 12:35
1. Kate Jones - 18 lat. Normalna nastolatka , która lubi poimprezować i jest tancerką. Ma bogatych rodziców , lecz nie uważa się za najlepszą . Pomimo bogatej rodziny , jest normalną dziewczyną ,która chodzi do szkoły i prowadzi normalne życie.
''Nigdy nie spotkam tego jedynego , któremu nie chodzi tylko o seks '' . Czy to się zmieni ? (zdj.2)

2.Justin Bieber - 19 lat. Chłopak , ale czy normalny ? Jest największa gwiazdą popu . Myśli , że może mieć każdą . Wykorzystuje dziewczyny , a potem je rzuca . Do pewnego czasu ... Zmieni życie Kate. (zdj.1)

3.Victoria Vega - 18 lat. Najlepsza przyjaciółka Kate. Przyjaźnią się od dzieciństwa . Tak samo jak Kate ma bogatą rodzinę . Jest tancerką, tak samo jak Kate. Oprócz tańca , interesuje się modą . (zdj 3.)

4.Mat Parker - 19 lat. Najlepszy przyjaciel Vicki i chłopak Kate . Bardzo kocha Kate , lecz nie jest idealnym facetem , o którym marzy Kate. Ma normalną rodzinę , ale uważa się za najlepszego . Gra w koszykówkę , za każdym razem wygrywa . Nienawidzi kiedy ktoś wywraca na niego oczami . Po pewnym czasie , Mat zmieni się . (zdj 4)
Tagi: Bohaterowie.
10.03.2013 o godz. 12:24

Cześć , Jestem Magda : ) . Będę tu prowadziła opowiadanie o Justinie Bieberze . Będę starać sie dodawać rodziały co najmniej co 4 dni . Myślę , że nie zawiodę was <3.
Tagi: :)
10.03.2013 o godz. 11:50
zakochanapojebanajakzawsze
♥MyLife♥
Skąd: Zamość , Polska
O mnie: Życie to jedno wielkie gówno , a potem się umiera. Ta chciałoby się .
statystyki